Forum

O komputerach, hakerach i lamerach

[+] Twoje konto

Subskrybuj kanał najnowszych wypowiedzi w tym temacie

Wątek Forum > Wielka Baza Humoru > O komputerach, hakerach i lamerach

Idź do strony:1
Ocena: (Ocen: 0)
Wypowiedzi 1 - 7 z 7
AvatarAdministrator Dżyszla Mężczyzna Kopiuj nick (83.17.207.*) |  
Wypowiedź dodana: 18 grudnia 2005, 23:47:11
« Opcje

Poniedziałek
Dostaliśmy komputery. To takie telewizorki z pudełkiem i kawałkiem harmonii. Fajne są.
Wtorek
Cały dzień siedzę przed komputerem. Chyba się popsuł.
Środa
Przyszedł nasz kierownik i włączył komputer do gniazdka.
Czwartek
Dzisiaj pracujemy na komputerach jak szaleni. Dostałem się na 10 level. Ale Złotówa był lepszy. Padł na 12-tym.
Piątek
Nie mogę przejść 13 poziomu. Dzisiaj chyba znowu zostanę na noc.
Sobota
Rano przyszli policjanci. Łona zgłosiła moje zaginięcie. Na razie zamieszkam u Złotówy.
Niedziela
Bank zamknięty. Nie mogę się doczekać poniedziałku.
Poniedziałek
Dzisiaj szkolenie. Razem ze mną idzie Złotówa i Bromba. Wykładowca załamał się już po 10 minutach. Coś jednak wynieśliśmy z tego szkolenia. Ja mam piękny komplet długopisów, a Złotówa nowy rzutnik.
Wtorek
Nareszcie mamy kserokopiarkę. Przy pierwszym uruchomieniu Złotówa naświetlił sobie oczy. Później Bromba postanowiła odbić sobie słownik. Teraz czekamy na nowa kserokopiarkę. I na powrót Bromby ze szpitala.
Środa
Alarm bombowy. Ewakuacja budynku. Ktoś zostawił podejrzaną reklamówkę w toalecie. Saperzy ją zdetonowali. Teraz potrzebny będzie remont WC, a nasz dyrektor będzie musiał jeszcze raz zrobić zakupy.
Czwartek
Wypłata. Postanowiłem zaszaleć. Kupiłem sobie nowe skarpetki. Nawet niedrogo, choć na drugą musiałem pożyczyć.
Piątek
Razem z Ziutkiem jedziemy w delegację. Niestety, mój rower ma przebite koło, więc Ziutek bierze mnie na ramę. Po drodze zatrzymujemy się na nocleg. Spanie na świeżym powietrzu ma swoje dobre strony.
Sobota
Delegacja bardzo się udała. Wszyscyśmy się fajnie bawili. Najgorzej będę wspominał Izbę Wytrzeźwień.
Niedziela
Rano okazało się, ze ukradli nam służbowy rower. Do domu wracaliśmy więc na piechotę.
Poniedziałek
Mamy nową pracownicę. Postanowiliśmy wymyślić jej jakąś ksywkę. Po trzech godzinach intensywnego myślenia już ją mieliśmy. Nazwaliśmy ją: Nowa.
Wtorek
Nowa dzisiaj nie przyszła. Podobno zrezygnowała z pracy. To wina Złotówy. Nie każdy wytrzyma na widok grubego faceta ubranego jedynie w banknot dziesięciozłotowy.
Środa
Bromba wróciła ze szpitala. Ale trafił tam Ziutek ze skomplikowanym złamaniem kości śródręcza. Upadła mu jakaś kartka i poprosił Brombę, żeby się odsunęła. Wtedy ona poszła mu na rękę.
Czwartek
Z okazji wdrażania u nas nowoczesnych technik pracy, kierownik kazał nam pisać na komputerach. Jako pierwsza komputer zapisała Bromba. Na moim też już brakuje miejsca.
Piątek
Czyścimy komputery. Okazało się, że kierownikowi chodziło o co innego. Za to teraz komputery w ogóle już nie działają. Może woda była za gorącaŁ
Sobota
Nareszcie łykent. Zbieramy ze Złotówą grzyby. Odchodzą razem z tynkiem. Na niedzielę zostanie nam już tylko przedpokój.
Niedziela
Rano wpadł do nas sąsiad z góry. Do czasu wyremontowania sufitu będziemy mieszkać we trzech.
Poniedziałek
Spóźniłem się do pracy. Wszystko przez te korki. Już mi się całkiem przetarły. Będę musiał sobie kupić jakieś inne buty (Ale drugi raz już nie kupię sandałów. W zimie.).
Wtorek
Zostałem właścicielem komórki. Ze Złotówą już nie dało się mieszkać.
Środa
Zginął mój zszywacz. Nikt się nie chce przyznać. Ale ja podejrzewam Brombę. Ma nowa sukienkę.
Czwartek
Pogodziłem się z żoną. Ziutka. Moja żąda rozwodu. Rozprawa jutro.
Piątek
Siedzimy z żoną przed salą rozpraw. Nagle słychać, jak sędzia krzyczy do woźnego: "Powódkę!" Idziemy do domu. Nie będzie nas sądził jakiś pijak.
Sobota
Byliśmy na imieninach u Bromby. Strasznie się wymalowała i wystroiła. Wyglądała jak pisanka. Złotówa tak jej powiedział. Wtedy ona zaproponowała, że ugotuje mu jajka. Złotówa jakoś dziwnie zbladł. Jajek w każdym bądź razie nie było. Była kura i Coca-Cola. Podobno po okazyjnej cenie. Import z Belgii.
Niedziela
Jakoś dziwnie się czuję. Dowiedziałem się również, że Bromba jest w szpitalu. U Złotówy nikt nie odbiera. Pewnie pojechał na ryby.
Poniedziałek
Ciągle kiepsko się czuję. Lekarz powiedział, że to zatrucie, więc dzisiaj siedzę w domu. Postanowiłem pooglądać sobie telewizję. Niestety, wieczorem już nie mogłem nic oglądać. Sąsiedzi zasunęli zasłony.
Wtorek
Jestem w pracy. Wszyscy juz wyzdrowieli. Miło popatrzeć na znajome twarze. Łeby tylko tak Bromba wszystkiego nie zasłaniała.
Środa
Zainstalowali u nas w pracy automat z Pepsi Colą. Albo mamy straszne szczęście, albo ten automat jest popsuty. Wszyscy wrzucający monety zawsze coś wygrywają.
Czwartek
Ząb mnie strasznie rozbolał i w nagłym przypływie odwagi poszedłem do dentysty. Na fotelu po mojej odwadze już nie było śladu. Wyskoczyłem z fotela jak z procy. Dopiero po pokonaniu jakichś 5 km wyjąłem z zęba wiertło. Po jakimś czasie dogonił mnie dentysta. Samochodem. Znalazł mnie po szlaczku z części jego aparatury, jaki za sobą zostawiłem. Jej spłacanie zajmie chyba resztę życia. Moich dzieci i wnuków. Za to ząb już mnie nie boli.
Piątek
Dla poprawienia wystroju biura Bromba przyniosła jakieś zielsko w doniczkach. Złotówa jak to zobaczył, strasznie się ucieszył. Powiedział mi, że to marihuana i zaczął robić skręty. Fajny miał odlot. Po tym jak to Bromba zobaczyła. Zresztą, to nie była wcale marihuana, tylko jakieś paprotki.
Sobota
Poszedłem z Brombą i Złotówą do kina. Bromba przyniosła wiadro popcornu. Ale cholera nie chciała się podzielić. Mieliśmy miejsca w pierwszym rzędzie. Po reklamach Złotówa zwymiotował, ja cały seans płakałem (choć to była komedia), a Bromba dostała zeza rozbieżnego.
Niedziela
Pojechaliśmy ze Złotówą na ryby. Ale smażalnia była zamknięta. Pojechaliśmy wiec do mieszkania Złotówy. Skończyło się, jak zwykle: na śledzikach i wyborowej.
Poniedziałek
Bromba powiedziała, że napiłaby się herbaty. Ja na to, że ja też. Niestety, herbaty nie ma już od dwóch tygodni.
Wtorek
Dzisiaj Złotówa zrobił wszystkim herbaty. Była jakaś dziwna, jakby ziołowa. Ciekawe, dlaczego paprotki Bromby nie maja już liści. Przecież to jeszcze nie jesień.
Środa
Po pracy poszliśmy z Ziutkiem na mecz. Było extra. Piłkarze początkowo grali niemrawo, ale za to w drugiej połowie już bardzo szybko poruszali się po boisku. Za nimi zaś gromada kibiców. Padły też bramki. Obie. W ogóle atmosfera była bardzo gorąca. Za to cały czas schładzały nas policyjne sikawki. Mam z tego meczu dużo pamiątek: policyjny kask, pałki, tarcza z napisem POLICJA, skrawki munduru, siniak od ławki na plecach, wybite dwa przednie zęby, jakieś szaliki.
Czwartek
Nudy. Gdyby Złotówa niechcący nie podpalił biurka kierownika, dzień byłby na straty. Na kierowniku długo jeszcze utrzymywała się piana. Nie tylko ta z gaśnicy.
Piątek
Ziutek przyszedł dzisiaj bardzo wesoły. Co prawda, nie minęło jeszcze 48 godzin, ale go już wypuścili. Jutro nasza drużyna ma mecz wyjazdowy. Ziutek obiecał, że mi coś przywiezie.
Sobota
Dzisiaj pierwszy raz w życiu leciałem. Potrącił mnie samochód. Ciężarowy. Kierowca ciężarówki bardzo się wkurzył i zaczął mocno trząść drzewem, na którym wylądowałem. Gdyby mu w międzyczasie nie ukradli wozu, kto wie, jak by to się skończyło.
Niedziela
Nareszcie zdjęli mnie z drzewa. Strażacy to super goście. Zabrali mnie na akcję. Nie wiem, dlaczego się śmiali. Przecież ten kot, którego zdjęli z drzewa, nie był wcale do mnie podobny.

*** Dodano o 23:56:03: *** (Autoscalanie)

- Wiecie dlaczego omijają nas wszelkie pozaziemskie cywilizacjeŁ
- Bo nie dość, że Microsoft zrobił cos takiego jak Win*.* 95, to jeszcze ludzie to kupują... A kto lubi się spotykać z przygłupamiŁ

Przychodzi Atarowiec do spowiedzi i mówi:
- Tępiłem comodorowców, torturowałem, zabijałem...
- Ty tu przyszedłeś spowiadać się czy chwalićŁ

Mądry programista słyszy Tao i postępuje za nim. Średni programista słyszy Tao i szuka go. Głupi programista słyszy Tao i śmieje się z niego.

Przychodzi komputer do lekarza.
-Co z panemŁ
-A miga mi tu coś.

Telefon do serwisu:
- Dzień Dobry. Pół godziny temu kupiłam u państwa dyskietki. One nie mieszczą się w stacji!!!
- A jak pani wkładaŁ
- Trzymam za blaszkę i kółeczkiem do góry.

- Co jest najszybsze w 286Ł
- Wiatraczek.

A na Amidze nie ma gdzie piwa postawić, za to jest szybsza od PC-ta jak spada na podłogę.

Amigowiec został porażony przez swoją ukochaną Amigę na śmierć i poszedł do nieba. Staje przed Świętym Piotrem, a Św. Piotr się go pyta:
- Chciałbyś, amigowcu, pójść do nieba czy do piekłaŁ
- Chciałbym się rozejrzeć - odpowiada amigowiec.
- Patrz, tak wygląda niebo - mówi Św. Pieter - pokazując dookoła.
- Niby chłodno tu - inteligentnie zauważa amigowiec.
- Teraz chodź, pokażę ci piekło - mówi Św. Pieter.
Zjeżdżają do piekła, patrzą, a tam gołe panienki siedzą na monitorach - na ekranach widać rajowane d*.*y też - dookoła leżą Amigi, a nawet najnowszy model "Amiga CD Power Belzebub" z procesorem Matolarola 40000000000, która ma 100 TMipsów.
Wracają na górę - czyli do nieba - i Św. Pieter się pyta:
- No to jak - niebo czy piekłoŁ
- Nie obraź się, Św. Pieter - ale ja wolę do piekła - mówi amigowiec.
Dobra, pojechał na dół, wychodzi z windy a tu go dwa diabły za bary i do beczki ze smołą. Przestraszony amigowiec krzyczy, co się stało z tamtym piekłem, które widział poprzednio. Na to jeden z diabłów odpowiada:
- To było DEMO, baranie, DEMO...

W sklepie z komputerami sprzedawca zachwala klientowi swój najnowszy towar:
- Ten komputer wykona za pana połowę pracy!
- W takim razie biorę dwa.

Facet próbował połączyć się z serwerem WWW Watykanu. Otrzymał odpowiedz:
"Host is not responding".

Czat internetowy w Stanach, koleś rozmawia z panną.
- Jak ci na imięŁ
- Carmen.
- O, ładnie, a skąd takie oryginalne imięŁ
- Sama sobie nadałam, bo lubię samochody i facetów. A ty jak masz na imięŁ
- Beerfuck...

*** Dodano o 00:02:10: *** (Autoscalanie)

Większość użytkowników komputerów można podzielić na trzy kategorie: hacker, lamer, luser. Nie każdy zdaje sobie sprawę, do której kategorii sam się zalicza, pojawiają się więc takie paradoksy:
1. Każdy myśli, że jest hackerem.
2. Lamer myśli, że tylko on jest hackerem.
3. Luser myśli, że hacker jest lamerem.
Na kilku przykładach można pokazać, że różnice nie ograniczają się do tego. Wystarczy spojrzeć, jak zachowają się przedstawiciele tych trzech grup w realnych sytuacjach:

Jakie ma hasło:
Ha: Skomplikowane, np. "#3;2Gu=0", co tydzień starannie zmienia.
La: Łatwe, np. "zuzanna", i tak jak komuś będzie zależało, to złamie.
Lu: Łatwe, np. "zuzanna", skąd ktoś miałby wiedzieć, że tak ma na imię jego żona.

Kiedy go telekomuna gnębi rachunkami za telefon:
Ha: Zhackuje billing na centrali, złapią go za trzy lata.
La: Zhackuje linię sąsiada, złapią go za dwa tygodnie.
Lu: Sprzeda modem i/lub weźmie nadgodziny.

Zauważył, że zgubił klucze do domu:
Ha: Otworzy cicho wytrychem.
La: Otworzy na rympał albo z kopa, wtedy zauważy, że pomylił piętro.
Lu: Zapuka.

Klasówka / kolokwium z matematyki:
Ha: Raz przeczyta, całą noc gra w Quake'a, szóstka.
La: Gra cały wieczór, ściągnie od hackera, czwórka.
Lu: Kuje 2 tygodnie, umie wzory nawet wspak i po rumuńsku, trója.

Znajdzie w Sieci Jolly Roger's Cookbook:
Lu: Poleci na policję i do gazet, żeby to zaraz zlikwidowali.
La: Zrobi pół kilo dynamitu, pochwali się kolesiom, będą ich szufelką zbierać.
Ha: Zdziwi się, jak szybko jego pomysły rozchodzą się po Sieci.

Stanie mu samochód na szosie:
Ha: Coś pokombinuje przy silniku, sklei co trzeba gumą do żucia, pojedzie z piskiem opon.
La: Wymieni koło, pasek klinowy, świece i co tam jeszcze ma pod ręką, w końcu i tak zadzwoni po pomoc drogową.
Lu: Z płaczem zamówi holowanie do serwisu.

Kiedy trzeba iść do opery:
Ha: Siądzie, zaśnie przed uwerturą, a na koniec będzie bił brawo.
La: Siedzi w bufecie albo z balkonu pluje ludziom na głowy.
Lu: Siedzi z zamkniętymi oczami, przytupuje do rytmu.

Stanął mu zegarek:
Ha: Rozbierze, naprawi i jeszcze mu zostaną na później części.
La: Rozbierze, idealnie złoży - pochodzi wstecz przez chwilę, znowu stanie.
Lu: Zdrapie brud i rdzę, zaniesie do zegarmistrza.

Zwierzę domowe:
Ha: Mysz od komputera (karmić nie trzeba), kanarek w klatce zdechł w zeszłym roku.
La: Pitbull, wabi się Warez (czytać po polsku).
Lu: Rybki w akwarium.

Ostatnie słowa przed śmiercią:
Lu: (pisze testament)
La: Dobry Warez, dobry piesek, nie odgryzaj panu nogi...
Ha: logout.

Ulubiony film:
Ha: Apollo 13, System, Tron, Gry wojenne.
La: Emanuelle (cała seria).
Lu: Beverly Hills, Baywatch, Dallas.

Ulubione do czytania:
Ha: man, źródła systemu, wydruki bugtraq.
La: Seria "dla (t)opornych".
Lu: Ludlum, Deighton, McLean.

Cel życiowy:
Ha: Zhackować ich wszystkich.
La: Zostać hackerem.
Lu: Natłuc taaaaką kupę kasy.

Czyta w gazecie:
Ha: Włamuje się do redakcji i czyta jutrzejsze wydanie.
La: Program TV.
Lu: Horoskopy: swój, żony, kumpli, szefa, motorniczego...

Pytanie testowe: która godzinaŁ
Ha: 98/03/05 14:15:19 Thu.
La: 888848119 (sekundy od 1.01.1970).
Lu: 15 po drugiej


mgr inż. Dżyszla

Nie odpisuję na problemy zgłaszane na e-mail lub PW!

Także dzięki firmie Netlook.pl możesz za darmo korzystać z tej strony!

 Gość REKLAMA Kopiuj nick (*->*)
Wypowiedź dodana: 18 grudnia 2005, 23:47:12

AvatarAdministrator Dżyszla Mężczyzna Kopiuj nick (0.0.0.*) |  
Wypowiedź dodana: 18 listopada 2007, 09:14:03
« Opcje

Przyszłość w urzędzie:
- Dzień dobry! Chciałbym nazwać syna imieniem Mariusz.
- Przepraszam, to imię jest już zajęte, proszę spróbować jakieś inne. Obecnie mamy wolne, na przykład: Mariusz1, Mariusz 2006, e-Mariusz, Mariusz_M...


mgr inż. Dżyszla

Nie odpisuję na problemy zgłaszane na e-mail lub PW!

Także dzięki firmie Netlook.pl możesz za darmo korzystać z tej strony!

AvatarModerator _domestos_ Mężczyzna Kopiuj nick (83.20.215.*) |  
Wypowiedź dodana: 27 stycznia 2008, 19:30:44
« Opcje

Przychodzi informatyk do lekarza.
- Panie doktorze wątroba mi coś nawala.
- Taaak???, a u mnie działa.


SYGNATURA ZOSTAŁA USUNIĘTA PRZEZ MODERATORA

AvatarAdministrator Dżyszla Mężczyzna Kopiuj nick (0.0.0.*) |  
Wypowiedź dodana: 8 kwietnia 2008, 08:29:02
« Opcje

W sądzie:
- Po czym strona wnosi, że oskarżony się ukrywał?
- Miał w GG zawsze czerwone słoneczko.


mgr inż. Dżyszla

Nie odpisuję na problemy zgłaszane na e-mail lub PW!

Także dzięki firmie Netlook.pl możesz za darmo korzystać z tej strony!

AvatarAdministrator Dżyszla Mężczyzna Kopiuj nick (0.0.0.*) |  
Wypowiedź dodana: 1 czerwca 2008, 07:40:27
« Opcje

Jak traktować dyskietki? (trochę nieaktualne już, ale może przyda się ;-))

Nigdy nie pozostawiaj dyskietek w stacji dysków, jako ze dane mogą wycieknąć z dyskietki powodując korozje mechanizmów stacji dysków. Dyskietki należy przechowywać zwinięte w pojemnikach na ołówki.
Dyskietki powinny być czyszczone i woskowane raz na tydzień. Mikroskopijne opiłki metalu (które mogły nagromadzić się na powierzchni dyskietki) można usunąć przesuwając silny magnes tuz nad powierzchnia dyskietki. Opiłki wbite w powierzchnie można usunąć proszkiem do czyszczenia i mydłem. Przy woskowaniu dyskietek należy dbać, aby ich powierzchnia była gładka. Pozwoli to na szybsze obracanie się dyskietki (mniejsze opory powietrza) i tym samym szybszy dostęp do danych.
Nie zaginaj dyskietek, chyba, ze nie mieszczą się do stacji dysków. "Duże" dyskietki można zgiąć i używać w "małych" stacjach.
Nigdy nie wkładaj dyskietek ``do góry nogami'' do stacji. Dane mogą spaść z powierzchni dyskietki i zablokować precyzyjne mechanizmy stacji dysków.
Nie można wykonać back-up'u dyskietki przy pomocy maszyny kserograficznej. Jeśli potrzebujesz back-up'u (kopia bezpieczeństwa) swoich danych po prostu włóż dwie dyskietki do stacji. Ilekroć będziesz nagrywać swój dokument, zapisze się on na obu dyskietkach.
Nie należy wkładać bądź wyjmować dyskietek ze stacji kiedy mruga na niej czerwone światełko. Mogło by to spowodować rozmazanie tekstu, w skrajnych przypadkach czyniąc go nieczytelnym. Czasami czerwona lampka mruga pomimo, ze stacja nie pracuje. Jest to tak zwany stan "zawieszenia" lub prościej "zawieszenie". Jeśli twój system się zawiesi, będziesz zapewne musiał wrzucić kilka monet zanim odzyskasz dostęp do niego.
Jeśli twoja dyskietka jest pełna danych, a potrzebujesz więcej miejsca, to wyjmij ja ze stacji dysków i energicznie wstrząsaj przez około dwie minuty. Ubije to dane (kompresja danych) pozwalając na zapisanie większej ich ilości. Nie zapomnij o zaklejeniu taśma klejąca wszystkich otworów w dyskietce, aby dane nie wypadły nimi w trakcie kompresji.
Prędkość dostępu do danych można wydatnie zwiększyć wycinając więcej otworów w koszulce dyskietki. Umożliwi to stacji dostęp do dysku w większej liczbie miejsc jednocześnie.
Dyskietek można używać jako podstawek pod szklanki z piwem (lub innymi napojami) o ile zostały poprawnie nawoskowane. Pamiętaj, aby potem wytrzeć dyskietkę do sucha.
Nigdy nie używaj nożyczek i kleju do ręcznej edycji tekstu na dyskietkach. Dane na dyskietkach są zbyt małe, aby można je było zobaczyć gołym okiem, i tak postępując możesz niechcący wklejić kawałek całkiem innego dokumentu w sam środek twojego tekstu. W takich przypadkach można używać żyletek i taśmy klejącej, o ile jesteś wyposażony w mikroskop elektronowy.
Okresowo należy spryskiwać dyskietki środkiem owadobójczym, aby zapobiec rozmnażaniu się wirusów.
Jeśli składasz dyskietki do szafy i nie będą one używane przez dłuższy czas - nie zapomnij o przesypaniu ich naftalina.


mgr inż. Dżyszla

Nie odpisuję na problemy zgłaszane na e-mail lub PW!

Także dzięki firmie Netlook.pl możesz za darmo korzystać z tej strony!

 Zarejestrowany Soul Mężczyzna Kopiuj nick (83.6.7.*) |  
Wypowiedź dodana: 2 czerwca 2008, 15:16:15
« Opcje

Nie ma co się śmiać. Kiedyś miałem C64 i stację 5,25 do niego. Gdy zalałem dyskietkę sokiem, wyjąłem ją z tej "koszulki", wytarłem na mokro, włożyłem do innej i działała doskonale :-D


Duszołap

 Zarejestrowany, zwieszony Stasiek-j Mężczyzna Kopiuj nick (0.0.0.*) |  
Wypowiedź dodana: 2 czerwca 2008, 16:28:10
« Opcje

Soul, normalka. Ja tak zrobiłem z matrycą od laptopa. Działa jak nowa ;-) :-D


Stasiek

 
Idź do strony:1

[+] Pokaż/odśwież listę czytających i monitorujących ten wątek

Podobne tematy:
Tytuł wątkuDziałWypowiedziWyświetleńOcenaOstatnia wypowiedź
Wąteksieć lokalna
jak pogodzić z firewallem na komputerach
Porady / Oprogramowanie, systemy operacyjne6122 30.10.2008 18:27:12

Nowa wypowiedź

Nowa wypowiedź
Nie jesteś zalogowany; będziesz traktowany jako gość!
Zaloguj Zaloguj
Nick (gość): | Przepisz ten kod [?]: bc998:
Tekst:

 

Subskrybuj kanał najnowszych wypowiedzi w tym temacie


Chcesz mieć też takie forum na swojej stronie? Napisz!

Strona istnieje od 25.01.2001
Ta strona używa plików Cookie
Helion.pl  
archive To tylko kopia strony wykonana przez robota internetowego! Aby wyświetlić aktualną zawartość przejdź do strony.
Ładowanie...

Optymalizowane dla przeglądarki Firefox
© Copyright 2001-2017 Dawid Najgiebauer. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ostatnia aktualizacja podstrony: 22.09.2014 12:12
Wszystkie czasy dla strefy czasowej: Europe/Warsaw