Forum

O księżach; humor religijny

[+] Twoje konto

Subskrybuj kanał najnowszych wypowiedzi w tym temacie

Wątek Forum > Wielka Baza Humoru > O księżach; humor religijny

Idź do strony:1
Ocena: (Ocen: 0)
Wypowiedzi 1 - 8 z 8
AvatarAdministrator Dżyszla Mężczyzna Kopiuj nick (83.17.207.*) |  
Wypowiedź dodana: 4 stycznia 2006, 16:17:54
« Opcje

Scenka rodzajowa w kościele. Już prawie koniec mszy, mały bąbel - tak naokoło 3 latka wykazuje pewne znudzenie i zniecierpliwienie. Kręci się coraz bardziej i marudzi sobie pod nosem. W pewnym momencie mówi:
- Mamo! Niech ksiądz już powie: Idźcie ofiary do domu!

* * *

Ksiądz i siostra zakonna grają w golfa. Ksiądz bierze kija i uderza w piłkę, która toczy się w bok i nie wpada do dziury.
- A niech to wszyscy Diabli!!!! Nie trafiłem!!! - krzyczy wściekły ksiądz.
- Jak ksiądz tak może?- pyta się zawstydzona siostra - tak nie można... co na to Pan powieŁ
Ksiądz patrzy się na zakonnicę spod oka i przeprasza... Już tak nie powie więcej.
Idą do następnej dziury i podobnie jak wcześniej ksiądz nie trafia:
- A niech to wszyscy Diabli!!! Nie trafiłem!!! - znowu rzecze ze złością.
- Bracie, jaki to wstyd pobożnemu tak mówić - upomina go nieco zdenerwowana już siostra.
- Ok... już nie będę, jeśli jeszcze raz tak powiem niech piorun z nieba zleci i w łeb mnie trzaśnie.
Poszli do następnej dziury, ksiądz znowu nie trafił:
- A niech to wszyscy Diabli!!! Nie trafiłem!!! - krzyczy ze złością.
Wtem ciemno się zrobiło na świecie, coś zahuczało, zamruczało i piorun z nieba zleciał i walnął siostrę w łeb. A z nieba słychać jęk:
- A niech to wszyscy Diabli! Nie trafiłem!!!...

* * *

Ksiądz odprawia drogę krzyżową. Przy piątej stacji podbiega do księdza gosposia i szepce:
- Proszę księdza, przyjechali z wydziału finansowego! To bardzo pilna sprawa! Niech ksiądz przeprosi wszystkich i przerwie drogę krzyżową!
Ksiądz szepce do kościelnego:
- Poprowadź za mnie dalej drogę krzyżową. I tak wszystko przeciągaj, żebym zdążył wrócić na zakończenie!
Księdzu spotkanie z urzędnikami zajęło więcej czasu niż przypuszczał. Po jakimś czasie wbiega do kościoła w nadziei, że zdąży na ostatnią, czternastą stację drogi krzyżowej. Nastawia uszu i słyszy głos kościelnego:
- Staaacjaaa dwuuudziieestaaa piąątaa! Szymon Cyrenejczyk poślubia świętą Weronikę!

* * *

Księdzu ginęła mąka. Podejrzewał organistę, więc postanowił dobrać się do niego podczas spowiedzi. Podchodzi organista Antek do konfesjonału, a ksiądz bez wstępów pyta:
- Nie wiesz, kto mi mąkę kradnieŁ
- Co ksiądz mówiŁ
- Kto mi mąkę kradnieŁ
- Tu nic nie słychać - odpowiada sprytny organista.
- Co ty opowiadasz!
- Zamieńmy się miejscami, to zobaczymy.
Zamienili się miejscami.
- A nie wie ksiądz, kto zaleca się do mojej żony?- pyta Antek.
- Rzeczywiście, tu nic nie słychać.

* * *

Powódź w prowincjonalnym miasteczku. Ewakuacja ludności. Wojsko puka do kaplicy:
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boską.
Po trzech godzinach ksiądz siedzi na ostatnim piętrze parafii. Podpływają motorówką:
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska.
Minęły kolejne godziny, ksiądz na szczycie dzwonnicy. Podpływają znowu.
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska.
Piętnaście minut i ksiądz już z wyrzutami u Pana Boga.
- Panie Boże, no jak tak można?Swojego wiernego sługę zawieść?A tak wierzyłem w Opatrzność...
- Kretyn!!! Trzy razy po ciebie ludzi wysyłałem!!!

* * *

W małej wsi ksiądz rozmawia z parafianką:
- Doszły mnie słuchy, córko, że wczoraj wieczorem ktoś u was straszliwie przeklinał. Tak nie można, dzieci się gorszą, a jaki zły przykład dla sąsiadów.
- Bardzo przepraszam, ale właśnie wybieraliśmy się do kościoła i mój stary nie mógł znaleźć książeczki do nabożeństwa.

* * *

Koło Gospodyń Wiejskich zorganizowało wycieczkę do Warszawy. Po powrocie kobiety poszły do spowiedzi. Każda po kolei opowiada o wycieczce i każda mówi, że zdradziła męża. W pewnym momencie ksiądz się zdenerwował, walnął ręką w konfesjonał i zawołał:
- Cholera, jak jest dobra wycieczka to księdza nie zabiorą!

* * *

Na budowie słychać okrzyk:
- Franek, podaj kurw* tą cegłę!
Przechodzący ksiądz zwraca uwagę:
- Może tak delikatniej...
- Dobra - Franek, podaj kurw* cegiełkę!

* * *

Do przedziału wagonu kolejowego wchodzą trzy osoby: kobieta, młody mężczyzna i ksiądz. Zaczyna się długa podroż, więc aby skrócić czas wszyscy wyjmują gazety, traf chciał, że takie same i zaczynają rozwiązywać krzyżówkę W pewnej chwili odzywa się kobieta:
- Czy któryś z panów może wie, co to może być: 7 pionowo, cześć ciała kobiety, na pięć liter, pierwsza "p", ostatnia "a".
- Pięta - odpowiada chłopak.
- Eeee... czy ktoś z państwa ma gumkę?- pyta ksiądz.

* * *

Dziadek spowiada się w kościele. Ksiądz udzielił mu już rozgrzeszenia i puka w konfesjonał:
- O, ku*.*a, ale mnie ksiądz przestraszył!

* * *

Przed bramą nieba staje ksiądz i kierowca autobusu. Święty Piotr mówi:
- Ty kierowco do nieba, a ty księże do czyśćca.
- Ale czemu tak?- pyta ksiądz.
- Bo widzisz, jak ty prawiłeś kazania to wszyscy spali, a gdy on prowadził autobus to wszyscy się modlili.

* * *

Ksiądz i siostra zakonna wracają z konwencji, kiedy nagle nawala im samochód. Ponieważ awaria jest poważna, zdani oni są na nocowanie w przydrożnym hotelu. Jedyny hotel w okolicy ma wolny tylko jeden pokój, więc powstaje mały problem.
Ksiądz: Siostro, wydaje mi się, że w obecnym przypadku Pan nie będzie miał nam za złe, jeśli spędzimy noc w tym samym pokoju. Ja prześpię się na podłodze, siostra weźmie łóżko...
Siostra: Myślę, że to będzie w porządku...
Więc jak ustalili tak i zrobili. Po 10 minutach...
Siostra: Ojcze jest mi strasznie zimno...
Ksiądz: Dobrze, podam Siostrze koc z szafy...
10 minut później...
Siostra: Ojcze, nadal mi strasznie zimno...
Ksiądz: No dobrze, podam Siostrze następny koc...
Po kolejnych 10 minutach...
Siostra: Ojcze, nadal mi strasznie zimno. Nie sądzę, aby w tym wypadku Pan miał nam za złe abyśmy zachowali się jak mąż i żona w tą jedyną noc...
Ksiądz: masz rację... Wstawaj i sama weź sobie ten cholerny koc.

* * *

Jan Paweł II umarł, poszedł do nieba i przyjmuje go św. Piotr:
- Ty, Janie Pawle II, za twoje zasługi dla ludzkości i Kościoła dostaniesz Ferrari i najlepszą chatę w niebiosach!
J.P.II zadowolony jedzie sobie po Niebieskiej Autostradzie, wyprzedza wszystkich zadowolony z siebie, a tu nagle wyprzedza go jadące wiele szybciej piękne, czerwone Lamborghini, w którym siedział za kierownicą młody, straszliwie zapuszczony facet z długimi włosami. J.P.II zawraca z piskiem opon, wraca do św. Piotra i mówi:
- Ja tu św. Piotrze poczyniłem takie zasługi dla ludzkości i naszej matki Kościoła, a tu mnie jakiś punk w cholernym Lamborghini na Niebieskiej Autostradzie wyprzedza!!! Zrób z tym coś!!!
Św. Piotr z zadumą w głosie:
- Ciężka sprawa, syn Szefa.

* * *

- Ktoś mi ukradł rower - skarży się pastorowi ksiądz.
- Wiem jak go możesz odzyskać. Jutro w czasie mszy wymień dziesięć przykazań, kiedy dojdziesz do "nie kradnij" jeden z parafian na pewno się zaczerwieni.
Kiedy w poniedziałek pastor spotkał się z księdzem, spytał:
- Czy wyjaśniła się sprawa z roweremŁ
- Tak, zrobiłem jak mi poradziłeś, a kiedy doszedłem do "nie cudzołóż", przypomniałem sobie, gdzie go postawiłem...

* * *

Młody ksiądz przekonuje Einsteina o wszechmocy Boga. Einstein zadaje pytania:
- Czy Bóg może stworzyć olbrzymi kamieńŁ
- Oczywiście!
- Czy może go podnieśćŁ
- Bóg jest wszechmocny!!
- A czy może stworzyć kamień, którego nie podniesieŁ

* * *

Wchodzi do fryzjera ksiądz. Ten go przystrzygł i mówi:
- Od duchownych nie biorę zapłaty!
Na drugi dzień ksiądz przysłał mu paczkę kubańskich cygar. Następnego dnia do fryzjera przyszedł pastor. Fryzjer zrobił swoje i mówi:
- U mnie duchowni nie płacą.
Wieczorem pastor przysłał mu wspaniały koniak. Trzeciego dnia zjawił się u fryzjera rabin. Fryzjer przystrzygł to, co u rabina przystrzyc można (pejsy i broda nie mogą być przycinane), po czym powiedział o panującej w jego zakładzie zasadzie. Na drugi dzień rabin przysłał do niego swojego kolegę - innego rabina.

* * *

Spotyka się wieczorem dwóch księży, z których jeden narzeka:
- Dziś przy konfesjonale był taki galimatias, że naznaczając pokuty zapomniałem o udzielaniu rozgrzeszeń.

* * *

Do spowiedzi przychodzi kobieta:
- Proszę księdza uprawiałam miłość francuską, wiem, że zgrzeszyłam i bardzo tego żałuję...
- No tak, pierwszy raz spotykam się z tym grzechem. Czy może pani przyjść jutro po pokutęŁ
- Tak mogę.
Spotkał się ksiądz wieczorem z księdzem proboszczem i pyta:
- Księże proboszczu, ile ksiądz daje za miłość francuskąŁ
- Przeważnie 50 dolarów, ale Ty możesz się targować...

* * *

Ksiądz przed kazaniem polecił w pierwszym rzędzie usiąść dziewicom, w drugim rzędzie kobietom, które nie zdradziły swojego męża, w trzecim tym, które zdradziły raz, w czwartym dwa razy, w piątym...
- Słyszałaś ten dowcipŁŁ
- Nie..
- Musiałaś stać za daleko!!

* * *

Polska, rok 1999:
Siedzi facet przed TV i strasznie zdenerwowany przełącza programy:
Pierwszy kanał: msza święta...
Drugi kanał: transmisja na żywo pasterki z Watykanu...
Trzeci kanał: transmisja z chrztu 35 dziecka Wałęsy...
Gość denerwuje się coraz bardziej, bo chciałby obejrzeć cos normalnego.
Czwarty kanał: film pt. "Jak to Maryja została dziewicą"
Piąty kanał: siedzi Rydzyk i mówi: "I czego palancie przełączasz kanałyŁ!!!"

* * *

Rabbi Izaak z Berdyczowa mawiał:
- Nie ma człowieka bez grzechu. Istnieje jednak zasadnicza różnica miedzy cadykiem a grzesznikiem. Cadyk, dopóki żyje, wie, że grzeszy. Grzesznik, dopóki grzeszy, wie, że żyje.

* * *

Jedzie chłopak motorkiem. Przejeżdżał akurat koło kościoła, aż tu nagle coś huknęło, parsknęło i motor zgasł. Zdenerwowany zeskoczył z motoru, kopie go i krzycz:
- Cholera, jak teraz nie odpalisz to nie wiem, co?K***a pieronie odpalaj! Co za pieroński motor.
To wszystko słyszał ksiądz, który był w oknie. Nie mogąc znieść tego przeklinania rzekł:
- Hej, bracie! Może byś tak przestał przeklinać, jeno Pana Boga o pomoc poprosił!
Chłopak się zaczerwienił, klęknął przed motorem i zaczął się modlić. Wsiada na motor i próbuje go odpalić. Zapalił za pierwszym razem, a chłopak zadowolony odjechał. A ksiądz siedzi dalej w oknie z rozdziawioną gębą i mówi:
- Pierona! Odpalił...

* * *

Lekcja religii... Dzieci siedzą cicho... Siostra jest ostra... Siostra zakonna się pyta:
- Kochane dzieci, co to jest: skacze po drzewach, zbiera orzechy, i ma rude futerkoŁ
Dzieci myślą, myślą... Jasiu się zgłasza:
- Proszę siostry, na 99% jest to wiewiórka, ale zaraz nam siostra powie, że to Pan Jezus...

* * *

Pan Bóg stworzył Adama. Adam cieszył się światem jaki stworzył dla niego Bóg. Jednakże po pewnym czasie stwierdził, że bardzo się nudzi. Poskarżył się więc Panu Bogu. Bóg na to:
- Adamie. Mogę stworzyć ci istotę, która będzie inteligentna, piękna, będzie spełniała twoje życzenia, dogadzała ci i będzie ci posłuszna, ale to kosztować cię będzie rękę i nogę.
Adam myśli i myśli i w końcu mówi:
- A co dostanę za żebroŁ

* * *

Pastorowi urodziło się dziecko. Podczas najbliższej mszy poprosił parafian o ofiarę na dzieciaka. Oczywiście wszyscy chętnie się dorzucili. Za rok pastorowi trafił się kolejny dzieciak. Więc znowu wszyscy parafianie zrzucili się na niego. I tak przyszło kilka kolejnych lat (i kilka dzieci), aż pewnego roku parafianie prostu mieli juz dość i odmówili wspomagania pastora. Pastor zrobił się cały czerwony ze złości i krzyczy na cały kościół:
- Przecież dziecko to dzieło Boże!
Z ostatnich rzędów ozywa się głos:
- Tak samo dziełem Bożym jest też deszcz czy śnieg. Mimo to wszyscy chronią się przed nimi za pomocą kapturków!

* * *

Co to jest: miało wisieć i dzwonić, a jeździ i trąbiŁ
- Nowa Laguna proboszcza.

* * *

Na religii ksiądz pyta dzieci, czy odmawiają modlitwę przy stole przed jedzeniem. Wstaje Johann i mówi:
- No ja nie odmawiam, ale mój tato tak.
- Wspaniale - cieszy się ksiądz - A jak się twój tatuś modliŁ
- O mój Boże, znowu ten cholerny sznycel - odpowiada Johann


mgr inż. Dżyszla

Nie odpisuję na problemy zgłaszane na e-mail lub PW!

Także dzięki firmie Netlook.pl możesz za darmo korzystać z tej strony!

 Gość REKLAMA Kopiuj nick (*->*)
Wypowiedź dodana: 4 stycznia 2006, 16:17:55

AvatarAdministrator Dżyszla Mężczyzna Kopiuj nick (83.17.207.*) |  
Wypowiedź dodana: 12 stycznia 2006, 13:46:42
« Opcje

Dziennikarka skierowana do biura w Jerozolimie zajmuje mieszkanie z oknami skierowanymi na historyczną Ścianę Płaczu. Każdego dnia kiedy spogląda przez okno, widzi starego Łyda z brodą energicznie się modlącego. Ponieważ z pewnością jest on dobrym tematem na wywiad, dziennikarka udaje się w pobliże ściany i przedstawia się staruszkowi.
Zadaje pytanie:
- Przychodzi pan każdego dnia do ściany, od jak dawna pan to robi i o co się modliŁ
Mężczyzna odpowiada:
- Przychodzę tutaj, by się modlić każdego dnia od 25 lat. Rano modlę się za pokój na świecie i za braterstwo ludzi. Idę do domu, piję filiżankę herbaty, wracam i modlę się o wyeliminowanie chorób i zaraz z ziemi. I o to co bardzo, bardzo ważne, modlę się o pokój i zrozumienie między Izraelczykami i Palestyńczykami.
Dziennikarka jest pod ogromnym wrażeniem.
- I jak pan czuje się z tym, że przychodzi tutaj każdego dnia przez 25 lat i modli się za te wspaniałe rzeczy?- pyta.
Starszy mężczyzna odpowiada spokojnie:
- Jakbym mówił do ściany...


mgr inż. Dżyszla

Nie odpisuję na problemy zgłaszane na e-mail lub PW!

Także dzięki firmie Netlook.pl możesz za darmo korzystać z tej strony!

AvatarAdministrator Dżyszla Mężczyzna Kopiuj nick (83.17.207.*) |  
Wypowiedź dodana: 12 kwietnia 2006, 22:45:30
« Opcje

Katecheta pyta się dzieci:
-Jak wygląda Matka BoskaŁ
Zgłasza się Jasiu i mówi:
- Szczupła, wysoka, blond włosy,mini spódniczka...
Na to nauczyciel:
- A skąd ty to wieszŁ
- Jak przechodziłem koło plebanii wczoraj to słyszałem jak ksiądz mówił:
- Matko Boska, żeby nikt Cię nie zobaczył


mgr inż. Dżyszla

Nie odpisuję na problemy zgłaszane na e-mail lub PW!

Także dzięki firmie Netlook.pl możesz za darmo korzystać z tej strony!

AvatarAdministrator Dżyszla Mężczyzna Kopiuj nick (83.15.146.*) |  
Wypowiedź dodana: 1 października 2006, 10:31:58
« Opcje

Seminarium. Ksiądz prowadzący wykłady mówi do kleryków:
- W przyszłym tygodniu chciałbym z wami porozmawiać o grzechu kłamstwa. Aby się dobrze do tematu przygotować, przeczytajcie proszę rozdział 17 Ewangelii wg św. Marka.
Po tygodniu pyta swoich studentów, kto przeczytał zadany rozdział.
Wszystkie ręce wędrują do góry.
- Moi drodzy, Ewangelia wg św. Marka ma tylko 16 rozdziałów. Widzę, że będziemy mieli o czym rozmawiać...


mgr inż. Dżyszla

Nie odpisuję na problemy zgłaszane na e-mail lub PW!

Także dzięki firmie Netlook.pl możesz za darmo korzystać z tej strony!

AvatarAdministrator Dżyszla Mężczyzna Kopiuj nick (83.15.146.*) |  
Wypowiedź dodana: 7 października 2006, 11:29:12
« Opcje

Chodzi ksiądz po kolędzie. Dzwoni do pewnego mieszkanka.
- Czy to ty aniołku?- odzywa się głos zza drzwi.
- Nie, ale jestem z tej samej firmy.


mgr inż. Dżyszla

Nie odpisuję na problemy zgłaszane na e-mail lub PW!

Także dzięki firmie Netlook.pl możesz za darmo korzystać z tej strony!

AvatarAdministrator Dżyszla Mężczyzna Kopiuj nick (83.15.146.*) |  
Wypowiedź dodana: 20 grudnia 2006, 07:51:59
« Opcje

Małżeństwu, które dłuższy czas nie mogło mieć dzieci, pewien ksiądz poradził, aby poszło z pielgrzymką do Częstochowy zapalić świecę przed cudownym obrazem. Minęło z górą dziesięć lat i ksiądz znowu zawitał do ich domu - tym razem pełnego dzieci! Kiedy zapytał ich o rodziców, odpowiedziały:
- Poszli do Częstochowy zgasić świecę.


mgr inż. Dżyszla

Nie odpisuję na problemy zgłaszane na e-mail lub PW!

Także dzięki firmie Netlook.pl możesz za darmo korzystać z tej strony!

 Zarejestrowany, zwieszony kamassss Mężczyzna Kopiuj nick (83.17.252.*) |  
Wypowiedź dodana: 2 listopada 2007, 08:52:32
« Opcje

Pewnego dnia ksiadz proboszcz pyta sie wikarego co On robi z mlodzieza, ze wszyscy tak chetnie chodza na rozaniec, roraty i msze sw.
Na to wikary- No wie ksiadz probszcz, z mlodzieza trzeba w ich jezyku np.: trzeba mowic spoko, siema itp.
Wiec proboszcz zachwycony mowi wikaremu, ze przyjdzie na jedna z takich lekcji, aby zobaczyc jak to na nich(lekcjach) jest.
No oczywiscie wikary sie zgadza.
Na najbizszej lekci proboszcz zadowolony przychodzi i siada w ostatniej ławce.
Drzwi sie otwieraja wchodzi wikary, podnosi reke do gory i woło: "POCHWA".

Prosze o komentarze :-)

 Zarejestrowany Soul Mężczyzna Kopiuj nick (83.6.37.*) |  
Wypowiedź dodana: 18 września 2008, 23:49:14
« Opcje

Ksiądz i rabin szli plażą i nagle zachciało im się kąpać. Nie mieli kąpielówek, ale ponieważ plaża była kompletnie pusta, rozebrali się i weszli do wody. Po jakimś czasie wyszli i okazało się, że ktoś im gwizdnął ciuchy. Nagle patrzą - a plażą nadchodzi grupa kobiet. No to ksiądz szybko zakrył rękami przyrodzenie, a rabin szybko zakrył rękami twarz. Grupa kobiet przeszła, a ksiądz pyta rabina:
- Dlaczego tak zrobiłeś?
A na to rabin:
- Bo u nas ludzie rozpoznają się po twarzy.


Duszołap

 
Idź do strony:1

[+] Pokaż/odśwież listę czytających i monitorujących ten wątek

Podobne tematy:
Tytuł wątkuDziałWypowiedziWyświetleńOcenaOstatnia wypowiedź
WątekHumor SMSówWielka Baza Humoru5601 22.12.2010 14:53:09

Nowa wypowiedź

Nowa wypowiedź
Nie jesteś zalogowany; będziesz traktowany jako gość!
Zaloguj Zaloguj
Nick (gość): | Przepisz ten kod [?]: 87534:
Tekst:

 
* Wysyłając formularz wyrażasz zgodę na przetwarzanie przekazanych danych w zakresie wskazanym w Regulaminie

Subskrybuj kanał najnowszych wypowiedzi w tym temacie


Chcesz mieć też takie forum na swojej stronie? Napisz!

Strona istnieje od 25.01.2001
Ta strona używa plików Cookie.
Korzystając z niej wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych a zakresie podanym w Polityce Prywatności.
 
archive To tylko kopia strony wykonana przez robota internetowego! Aby wyświetlić aktualną zawartość przejdź do strony.
Ładowanie...

Optymalizowane dla przeglądarki Firefox
© Copyright 2001-2018 Dawid Najgiebauer. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ostatnia aktualizacja podstrony: 3.06.2018 10:28
Wszystkie czasy dla strefy czasowej: Europe/Warsaw