Forum

Mąż i żona

[+] Twoje konto

Subskrybuj kanał najnowszych wypowiedzi w tym temacie

Wątek Forum > Wielka Baza Humoru > Mąż i żona

Idź do strony:1
Ocena: (Ocen: 0)
Wypowiedzi 1 - 13 z 13
AvatarAdministrator Dżyszla Mężczyzna Kopiuj nick (83.17.207.*) |  
Wypowiedź dodana: 13 grudnia 2005, 17:43:23 | Wypowiedź edytowana Ostatnio edytowana: 18 czerwca 2007, 06:45:37 po raz 1-wszy przez: Dżyszla
« Opcje

- Jak spałeś dzisiaj kochanie?
- Tak głęboko, że przyśnił mi się węgiel kamienny...

* * *

Młode małżeństwo przechodzi kryzys.
Po kilku tygodniach 'cichych dni' rozgoryczony mąż mówi do żony:
- Przyznaj się, wyszłaś za mnie tylko dlatego że mój dziadek zostawił mi w spadku 5 milionów dolarów!
- Nie bądź smieszny - odpowiada żona - wcale nie zależy mi na tym KTO zostawił ci pieniądze!

* * *

Żona przychodzi do domu i szczebiocze do męża:
- Wiesz? Dzisiaj mi się poszczęściło! Idę obok zsypu na śmieci, patrzę a tam para pantofelków stoi. A jakie piękne! Przymierzyłam - mój rozmiar!
Mąż:
- Taaa... Poszczęściło Ci się.
Po paru dniach żona znowu mówi:
- Słuchaj, idę do domu, a u nas na podjeździe, na żywopłocie, czapka z norek wisi. Przymierzyłam - mój rozmiar!
Mąż kręci głową z podziwem:
- Szczęściara z Ciebie. A ja - popatrz - nie wiem czemu, ale szczęścia nie mam. Wyobraź sobie, wyciągam wczoraj spod poduszki bokserki - i nie mój rozmiar.

* * *

Jak to rozsądnie, że przyszedłeś trzeźwy do domu - mówi uradowana żona.
- To nie z rozsądku, tylko z braku pieniędzy...

* * *

Mąż mówi do żony:
- Niech twoja przyjaciółka z nami zamieszka - proponuje. - zaoszczędzimy fortunę na opłatach telefonicznych.

* * *

Małżeństwo na wycieczce w górach:
- Co byś zrobił, gdybym teraz spadła w przepaść?
- Zwariowałbym...
- A ożeniłbyś się ponownie?
- Aż tak bym nie zwariował...

* * *

Mąż przygląda się żonie, która szykuje mu przyjęcie imieninowe i uwija się przy tym jak w ukropie.
- Pomóż mi - prosi żona.
- Nie mam siły - oznajmia mąż, który rozparł się wygodnie na sofie. - Jak na ciebie patrzę, to myślę, że jesteś lepsza niż ten króliczek z reklamy. Baterie nigdy ci się nie wyczerpują...

* * *

Pewne małżeństwo zostało zaproszone na bal przebierańców, jednak tego wieczoru żonę rozbolała głowa i nalegała, aby jej mąż poszedł sam. Mąż długo się sprzeciwiał, ale w końcu uległ i poszedł. Łona położyła się do łóżka, jednak po godzinie obudziła się bez bólu głowy. Ponieważ jej mąż nie wiedział dokładnie jaki strój kupiła sobie na bal, zdecydowała się pójść na zabawę i go poszpiegować. Szybko go tam wypatrzyła. Tańczył ze wszystkimi kobietami, całował po rączkach, szyjach, szeptał na uszko, podszczypywał, niby przypadkiem dotykał "tu i ówdzie". Ponieważ należała do zgrabnych osób, szybko została zauważona i poproszona do tańca przez rozbawionego mężusia. Spodziewała się niezłej zabawy, on przecież nie wiedział, że podrywa własną żonę. Po paru tańcach zaproponował jej "zwiedzenie pięterka", ona się zgodziła bez oporu (bo to przecież był JEJ mąż!) Postawiła jednak warunek, że nie zdejmą masek z twarzy. Było im razem wspaniale, jak nigdy dotąd. Byli anonimowi względem siebie, więc bez skrępowania spełniali swoje najbardziej ukryte marzenia erotyczne. Jednak po n-tym numerku, ona szybko pobiegła do domu, żeby oczekiwać męża i zadać mu kilka pytań. Gdy już wrócił pyta go (rzecz jasna z dziką satysfakcją w głosie):
- No i jak się bawiłeś, Skarbie. Dużo tańczyłeś?
- Nie tańczyłem ani razu i bawiłem się kiepsko. Spotkałem Zenka, Wieśka i Tadka, moich kolegów ze studiów i całą noc graliśmy w pokera na pieniądze. Ale powiem ci, że kumpel, któremu pożyczyłem kostium, podobno bawił się rewelacyjnie!


mgr inż. Dżyszla

Nie odpisuję na problemy zgłaszane na e-mail lub PW!

Także dzięki firmie Netlook.pl możesz za darmo korzystać z tej strony!

 Gość REKLAMA Kopiuj nick (*->*)
Wypowiedź dodana: 13 grudnia 2005, 17:43:24

AvatarAdministrator Dżyszla Mężczyzna Kopiuj nick (83.17.207.*) |  
Wypowiedź dodana: 18 grudnia 2005, 06:50:12
« Opcje

Do sklepu z damską bielizną wchodzi facet i nieśmiało mówi do
ekspedientki:
- Chciałbym kupić żonie biustonosz.
- Jaki rozmiar?
- Nooo, nie wiem.
- Czy pańska żona ma piersi, tak duże jak grejpfruty?
- Nie.
- A może takie, jak jabłka?
- Nie.
- Może takie jak jajkaŁ
- Tak, tak. Jak sadzone!

* * *

- Kiepsko dzisiaj jakoś wyglądasz. Jesteś przygnębiony... - zauważa przyjaciel.
- Mam depresję.
- Z powodu?
- Łona mnie zdradza.
- Opowiem ci znakomity dowcip, to się rozruszasz...
- Wiesz przecież, że dowcipy mnie nie rozśmieszają.
- Ale ten jest naprawdę znakomity. Gdy go wczoraj opowiedziałem go twojej żonie, to o mało nie wypadła z łóżka...

* * *

Rodzina pakuje się przed wyjazdem na urlop. Mąż pyta żonę:
- Dlaczego wkładasz do walizki tę czarną sukienkęŁ
- Och, kochanie! Przecież wiesz, jak słabo pływasz...

* * *

Kobieta budzi się rano po Sylwestrze, patrzy w lustro i szturcha w bok wymęczonego imprezą męża:
- Wiesz kochanie... jaka ja już jestem stara! Twarz mam całą pomarszczoną, biust obwisły, oczy sine i podkrążone, fałdy na brzuchu, grube nogi i tłuste ramiona... Kochanie! Proszę cię, powiedz mi coś miłego, żebym się lepiej poczuła w nowym roku...
- Eee... no... za to wzrok masz jak najbardziej w porządku!

* * *

Pogrążony w smutku mąż mówi do żony:
- Rzuciłem papierosy, rzuciłem wódkę, teraz to już chyba kolej na ciebie!

* * *

- Przespałabyś się z moim mężemŁ
- Raczej nie. Niczym się nie różni od mojego.
- W sumie masz rację...

* * *

Przyszły teść pyta młodego mężczyznę:
- Czy będzie pan umiał utrzymać swoją przyszłą żonęŁ
- Och, bez trudu. Jestem mistrzem Polski w podnoszeniu ciężarów.

* * *

Fąfara mówi do kolegi:
- Ostatnio w domu czuję się jak mucha.
- Jesteś taki słaby?
- Nie, ale jak tylko gdzieś usiądę, to żona mnie przegania.

* * *

Jasio pyta się taty:
- Tato, co to jest urlopŁ
- Urlop - synku jest to taki czas, kiedy przestaje się robić to, co każe szef, a zaczyna to, co każe żona.


mgr inż. Dżyszla

Nie odpisuję na problemy zgłaszane na e-mail lub PW!

Także dzięki firmie Netlook.pl możesz za darmo korzystać z tej strony!

AvatarAdministrator Dżyszla Mężczyzna Kopiuj nick (83.17.207.*) |  
Wypowiedź dodana: 4 stycznia 2006, 16:17:18 | Wypowiedź edytowana Ostatnio edytowana: 18 czerwca 2007, 06:47:48 po raz 1-wszy przez: Dżyszla
« Opcje

Dialog małżeński:
Żona: Co byś zrobił gdybym umarła? Ożeniłbyś się ponownie?
Mąż: Na pewno nie!
Żona: Dlaczego nie - nie podoba ci się małżeństwo?
Mąż: Podoba mi się.
Żona: To dlaczego byś się znów nie ożenił?
Mąż: No dobrze ożeniłbym się.
Żona (ze skrzywdzoną miną): Naprawdę?
Mąż: (głośne westchnie).
Żona: Spałbyś z nią w naszym łóżku?
Mąż: A gdzie indziej mielibyśmy spać?
Żona: Zdjąłbyś moje zdjęcia i zamiast nich wywiesił jej zdjęcia?
Mąż: To by było chyba w porządku?
Żona: A pozwoliłbyś jej grać moimi kijami do golfa?
Mąż: Nie, nie mogłaby ich używać, bo jest leworęczna.
Żona: (cisza).
Mąż: O kurwa...

* * *

Mąż wraca nad ranem do domu. W drzwiach wita go żona:
- Oj Ty mój biedaku... Znowu całonocne zebranie?
- No...
- Daj płaszcz... Masz szminkę na policzku... zaraz wytrzemy... pewnie znowu ta stara księgowa wycałowała cię w pracy
- No...
- Masz też szminkę na kołnierzyku... pewnie ktoś cię brudził w autobusie... nie przejmuj się
- No...
- Ściągaj te łachy i kładź się spać. Musisz odpocząć biedaku...
- No...
- Jesteś podrapany na plecach... Znowu wpadłeś na ten krzak przed domem
- No...
- Stefan! Ty masz na sobie damskie majtki!
- No to teraz kombinuj...


mgr inż. Dżyszla

Nie odpisuję na problemy zgłaszane na e-mail lub PW!

Także dzięki firmie Netlook.pl możesz za darmo korzystać z tej strony!

AvatarAdministrator Dżyszla Mężczyzna Kopiuj nick (83.17.207.*) |  
Wypowiedź dodana: 12 stycznia 2006, 13:46:56
« Opcje

Spotyka się dwóch facetów:
- Ten twój kolega to ma szczęście! Dwie żony już pochował, bo struły się
grzybami, a teraz trzeci raz owdowiał.
- No, ale tym razem to był uraz czaszki.
- Tak słyszałem. Ponoć nie chciała jeść grzybów.


mgr inż. Dżyszla

Nie odpisuję na problemy zgłaszane na e-mail lub PW!

Także dzięki firmie Netlook.pl możesz za darmo korzystać z tej strony!

 Gość Gall Kopiuj nick (0.0.0.*)
Wypowiedź dodana: 2 września 2006, 16:59:33
« Opcje

Mąż nie zuważał żony w domu więc postanowiła to zmienić
Pofarbowała włosy na zielony kolor.
Mąż po pracy wraca do domu.
Łona podaje mu obiad pierwsze dnie - a on nic
Podaje mu drugie danie - on nic
Pomyślała skoro nie zauważył mojej nowej fryzury musze spróowac czegoś innego.
Na drugi dzień podaje mu obiad nago - Mąż nic - zjadł obiad i czyta gazetę.
Pomyślała musze wymyslić coś innego
Na trzeci dzien podaje mu obiad w masce przeciwagazowej - Pegaz
Mąż zjadł zupkę, drugie danie i nic. Zabiera się za czytanie gazety.
Łona zdenerwowana siada koło niego i płacze.
" Ty juz nic nie zauważasz"
Maż wychyla głowę z nad gazety patrzy na żonę masce i mówi
" A coś Ty k..... brwi zgoliłaŁ

AvatarAdministrator Dżyszla Mężczyzna Kopiuj nick (83.15.146.*) |  
Wypowiedź dodana: 1 października 2006, 10:32:43 | Wypowiedź edytowana Ostatnio edytowana: 18 czerwca 2007, 06:49:08 po raz 1-wszy przez: Dżyszla
« Opcje

Łona wraca do domu i widzi na drzwiach kartkę.
Czyta: NA SPRZEDAŻ - ŻONA. OSTATNIO MAŁO UŻYWANA. CENA 360 ZŁ.
INFORMACJA W TYM DOMU.
Małżonka robi mężowi karczemną awanturę:
- Nawet nie mam pretensji, że chcesz się mnie pozbyć, ale za takie grosze? Skąd wziąłeś cenę.
- Prosta matematyka - odpowiada mąż - 80 kg mięsa po 2 zł daje 160 plus złota obrączka - 200. Razem 360.
Następnego dnia mąż wraca z pracy i widzi na drzwiach kartkę napisaną przez żonę: PILNIE SPRZEDAM MĘŻA. OSTATNIO NIEWIELE UŻYWANY. CENA 0,67 ZŁ. INFORMACJA W TYM DOMU.
Tym razem awanturę robi mąż.
- To ja cię wyceniłem na 360 zł, a ty mnie za jakieś marne grosze
sprzedajesz?
- Już ci tłumaczę - odpowiedziała dumna żona - dwa jajka po 32 to daje 64 grosze plus 10 cm rurki za 3. Razem 67 groszy.

* * *

- Cześć stary, kopę lat, co u ciebie?
- Ożeniłem się.
- I co, lepiej?
- Lepiej to chyba nie, ale na pewno częściej...

* * *

Wchodzi facet do pubu i zamawia piwo, barman każe mu zapłacić 1 złoty. Facet lekko się zdziwił, ale nic nie mówi. Takie tanie piwo, więc bierze następne, i jeszcze smażone kiełbaski. Barman każe mu zapłacić za to 2 złote. Gość zajada ze smakiem, pije piwko, kiedy skończył woła barmana, i mówi:
- To najlepsze kiełbaski, jakie jadłem, i takie tanie, piwko też jest świetne i prawie za darmo. Pogratulowałbym szefowi za prowadzenie takiego świetnego pubu.
- Niestety, jest na górze z moją żoną.
- A co on robi na górze z pana żoną?
- To samo, co ja z jego pubem...

* * *

W noc poślubną panna młoda mówi do swojego świeżo poślubionego:
- Ponieważ jesteśmy teraz małżeństwem, musimy wprowadzić pewne zasady dotyczące seksu - Jeśli wieczorem mam uczesane włosy oznacza to, że nie mam wcale ochoty na seks, jeśli są w lekkim nieładzie, to znaczy, że mogę, ale nie muszę mieć ochoty na seks, a jeśli są w nieładzie, to znaczy, że mam ochotę się kochać.
- W porządku kochanie - odrzekł mąż - żeby wszystko było uporządkowane musisz wiedzieć, że wieczorem po powrocie z pracy zawsze piję drinka. Jeśli wypiję tylko jednego, to znaczy, że nie mam ochoty na seks, jeśli wypiję dwa to znaczy, że mogę, ale nie muszę mieć ochoty na seks, a jeśli wypiję trzy, to stan twoich włosów nie ma znaczenia.

* * *

Pierwszy obiad małżonków, kurczak.
Mąż pyta żony:
- Kochanie, a czym nadziewałaś tego kurczaka?
- Nadziewałam?Nie nadziewałam, on był już pełny.


mgr inż. Dżyszla

Nie odpisuję na problemy zgłaszane na e-mail lub PW!

Także dzięki firmie Netlook.pl możesz za darmo korzystać z tej strony!

AvatarAdministrator Dżyszla Mężczyzna Kopiuj nick (83.15.146.*) |  
Wypowiedź dodana: 7 października 2006, 11:29:20
« Opcje

Po długich namowach, prośbach i groźbach mąż wreszcie kupił swojej żonie piękne futro. Ona gładzi je zachwycona i mówi:
- Łal mi tylko tego biednego stworzenia, które dla mojej przyjemności zostało obdarte ze skóry...
- Dziękuję kochanie, że pomyślałaś wreszcie o mnie... - wzdycha mąż


mgr inż. Dżyszla

Nie odpisuję na problemy zgłaszane na e-mail lub PW!

Także dzięki firmie Netlook.pl możesz za darmo korzystać z tej strony!

 Gość Gość Kopiuj nick (83.15.146.*)
Wypowiedź dodana: 26 października 2006, 01:25:13
« Opcje

Mąż pyta żonę:
- Skąd wracasz?
- Z salonu piękności.
- I co było zamknięte?

AvatarAdministrator Dżyszla Mężczyzna Kopiuj nick (83.15.146.*) |  
Wypowiedź dodana: 20 grudnia 2006, 07:51:52
« Opcje

Wraca mąż do domu po pracy, w łóżku leży żona cokolwiek rozanielona. Mąż otwiera szafę i widzi gołego faceta, który klaszcze w dłonie.
- Co pan tu robi?
- Mole odganiam.
- Na golasa?
- Patrz pan, ciuchy mi zżarły.

* * *

Cyrkowy magik po swoim kolejnym popisie oznajmia widzom:
- Za chwilę sprawię, że zniknie jedna z obecnych tu kobiet.
Z ostatniego rzędu słychać męski głos:
- Maryśka, zgłoś się na ochotnika!

* * *

Mąż:
- Chciałbym te wakacje spędzić tam, gdzie jeszcze nigdy nie byłem...
Żona:
- Świetnie... Co powiesz na kuchnię?


mgr inż. Dżyszla

Nie odpisuję na problemy zgłaszane na e-mail lub PW!

Także dzięki firmie Netlook.pl możesz za darmo korzystać z tej strony!

AvatarAdministrator Dżyszla Mężczyzna Kopiuj nick (83.2.108.*) |  
Wypowiedź dodana: 4 lutego 2007, 10:39:30
« Opcje

W Chorzowie przy słynnym skrzyżowaniu, o którym mówili w TV mieszkało małżeństwo. Mąż wyjechał w delegację, więc żona postanowiła wykorzystać ten czas, by sprawić prezent - nową szafę do mieszkania.
Po zakupie wszystko było ładne i eleganckie, lecz miało jedną wadę - gdy przez skrzyżowanie przejeżdżał tramwaj, otwierały się drzwi szafy i wypadała półka. Pani złożyła więc reklamację i na następny dzień przyszedł fachowiec. Obejrzał on szafę i oznajmił, że musi wejść do środka, aby zobaczyć, co się dzieje.
W tym czasie mąż wrócił z delegacji szybciej, niż miał. Bardzo się ucieszył z prezentu, obejrzał go, zajrzał do środka i...:
- A pan co tutaj robi? - zapytał fachowca.
- I tak pan nie uwierzy, że czekam tu na tramwaj.


mgr inż. Dżyszla

Nie odpisuję na problemy zgłaszane na e-mail lub PW!

Także dzięki firmie Netlook.pl możesz za darmo korzystać z tej strony!

AvatarZarejestrowany, zwieszony baenre Kobieta Kopiuj nick (87.207.215.*) |  
Wypowiedź dodana: 18 czerwca 2007, 10:48:21
« Opcje

"Małżeństwo: Anka i Adam. Są świetni, rewelacyjni i kompletnie nie przebierają w słowach. Kłótnie wybuchają u nich jak letnie burze.
I tak samo mijają. Niedawno byłam u nich parę dni. Gadamy, śmiejemy się, blablabla... Nagle na ścianie zobaczyłam pająka wielkości dość dobrze odkarmionego wróbla. W związku z moja osobistą arachnofobią zażyczyłam sobie usunięcia gada. Ale sama wolałam opuścić pokój. Niech se zabijają bez świadków.
Widocznie Adamowi egzekucja szła opornie, bo tylko huk czegoś o ścianę było słychać, baryton Adasiowy niecenzuralny i równie niecenzuralne komentarze jego żony dotyczące, bodajże, indolencji Adama w zabijaniu pająków. Właziłam tam parę razy, ale akcja wciąż trwała, więc umykałam w popłochu (taki pająk mógł na mnie spaść). I wreszcie wchodzę - a tu cisza jak makiem zasiał. Tylko Anka czyta gazetę. Sama siedzi. Rozglądam się po ścianach - nic, żadnego potwora. Hm...
- Ania, mów, gdzie jest ten sku**ysyn, co?
- Eee, chyba zszedł po coś do jadalni czy tam samochodu - rzuciła Anka, nie odrywając oczu od gazety."


Blondynka ;)

 Zarejestrowany, zwieszony Michał108 Kopiuj nick (95.50.13.*) |  
Wypowiedź dodana: 3 stycznia 2011, 15:06:09
« Opcje

Nowożeńcy wyjechali w podróż poślubną. Po jakimś czasie matka męża dostaje kartkę:
- "Mamo jestem zadowolony, nakarmiony, odzież zadbana, żona spisuje się na medal..."
- O żesz... Ledwo co ślub wzięli, a ta już go kłamać nauczyła.

Żona do męża:
- Zobacz... Ja muszę prać, prasować, sprzątać, nigdzie nie mogę wyjść. Czuję się jak Kopciuszek.
- A nie mówiłem że ze mną będzie Ci jak w bajce?

- Karol, kto Cię poznał z Twoją żoną?
- To był przypadek... Nawet nie mam kogo winić.


Kobieta po śmierci trafia do nieba, i natychmiast rozpoczyna poszukiwania swego męża. Święty Piotr sprawdza w kartotece, ale w rubrykach - normalni, błogosławieni i święci, nie ma nazwiska poszukiwanego. Podejrzewając najgorsze, czyli zsyłkę do konkurencji, św. Piotr pyta ze współczuciem:
- A ile lat byliście państwo małżeństwem?
- Ponad 50 - odpowiada żona pochlipując.
- To trzeba było od razu tak mówić! Uradowany Piotr podrywa się do kartoteki.
- Z pewnością znajdziemy Go w dziale "męczennicy".

- Kochany, czy przede mną całowałeś się już z jakąś dziewczyną?
- Tak, ale tylko raz i to przy ludziach.
- Przy ludziach? A co oni tam robili?
- Krzyczeli - "gorzko! gorzko!"


SYGNATURA ZOSTAŁA USUNIĘTA PRZEZ MODERATORA

 Zarejestrowany, zwieszony k4tey Kopiuj nick (0.0.0.*) |  
Wypowiedź dodana: 26 października 2011, 09:34:39
« Opcje

Jaka jest definicja odważnego prawdziwego mężczyzny?
To facet który wraca pijany w trupa do domu, przy tym wszędzie pokryty szminką różnych kolorów, pachnący damskimi perfumami, i który podchodzi do żony, daje jej mocnego klapsa w tyłek a potem mówi:
- ty jesteś następna, grubasku..

 
Idź do strony:1

[+] Pokaż/odśwież listę czytających i monitorujących ten wątek

Podobne tematy:
Tytuł wątkuDziałWypowiedziWyświetleńOcenaOstatnia wypowiedź

Nowa wypowiedź

Nowa wypowiedź
Nie jesteś zalogowany; będziesz traktowany jako gość!
Zaloguj Zaloguj
Nick (gość): | Przepisz ten kod [?]: 46937:
Tekst:

 

Subskrybuj kanał najnowszych wypowiedzi w tym temacie


Chcesz mieć też takie forum na swojej stronie? Napisz!

Strona istnieje od 25.01.2001
Ta strona używa plików Cookie
Helion.pl  
archive To tylko kopia strony wykonana przez robota internetowego! Aby wyświetlić aktualną zawartość przejdź do strony.
Ładowanie...

Optymalizowane dla przeglądarki Firefox
© Copyright 2001-2017 Dawid Najgiebauer. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ostatnia aktualizacja podstrony: 22.09.2014 12:12
Wszystkie czasy dla strefy czasowej: Europe/Warsaw